Przerażenie, niepokój, ból...

Ten trend na plotki, dopowiadanie sobie czegoś, co się nie wydarzyło albo tworzenie zupełnie w stu procentach zmyślonych rzeczy czy wydarzeń mnie przeraża...
Jak można takie rzeczy robić?


Mnie to osobiście nie rusza, bo nawet nie zwracam na to zbytnio nie zwracam uwagi, bo nauczyłam się to olewać, co inni mówią na mój temat. Zawsze byłam na topie plotek, wiecznie coś na mój temat krążyło w atmosferze, ale wiecie jak sobie z tym poradziłam? Olałam tych wszystkich debili, którym tak bardzo w życiu się nudzi, że muszą non stop o mnie rozmawiać czy pisać, bo o kim tak naprawdę zawsze jest najwięcej plotek? Tak - o osobach, którym czegoś zazdrościmy, a ja zamiast obgadywać zaczęłam spełniać swoje marzenia, zaczęłam robić to, co mi się podoba, bez względu na zdanie innych, bo skoro ktoś ma mnie polubić, to taką jaką jestem, bo ja nikogo nie udaje, zawsze byłam sobą, owszem miałam tzw. drugi głos w głowie, który kusił mnie do pokazania, że jestem taka jak inni tego chcą, ale nie.. nie poddałam się tej głupocie. Kochani bardzo was proszę nie przejmujcie się tymi pierdołami, bo są ważniejsze sprawy w życiu, wiem, że będąc nastolatkiem powiecie "łatwo mówić", ale ja to sobie bardzo szybko uświadomiłam, że takie zachowanie trzeba olewać!!


Nigdy, ale to naprawdę nigdy nie przestańcie wierzyć w swoje siły, twoja siła jest nieograniczona, tylko nigdy nie przestawaj walczyć o swoje! Zawsze bałam się, czy to, co zrobię, czy zrobię to dobrze, czy nie narobię sobie wstydu, jak zareaguje osoba, której coś powiem i wiecie co? Każdy błąd bardzo dużo mnie nauczył i nie cofnęłabym niczego, co przeżyłam, a uwierzcie przeżyłam bardzo wiele złych chwil, ale to mnie ukształtowało, mój charakter - jestem teraz bardzo silna, owszem jak każdy pękam w pewnym momencie życia, ale nigdy się nie poddam.


Wszystko, co dzieje się złego boli, boli bardzo, zwłaszcza jeżeli chodzi o bardzo ważną sprawę, jak sobie z tym poradzić? Złotego sposobu nie ma niestety, ja mam taki, żeby myśleć tylko o dobrych chwilach ;)

Dlaczego napisałam taki post? Coraz częściej wstydzę się i brzydzę tym, że jestem człowiekiem...
Czytaj dalej...

próbkowy post...

Ostatnio dostałam kilka próbek i chciałabym się z wami podzielić jakie i skąd ;)

Próbki, które dostałam są od firmy Luxorya, pisząc do nich na facebooku dostałam dwie próbki kremu do twarzy <3
Jeden jest z zieloną oliwką a drugi z bursztynem i kawiorem :)
W katalogu znajdziecie więcej informacji o produktach ;)


Kolejna próbka jest od Kosmetyki Manuka do której również napisałam na facebooku ;) Jest to również krem do twarzy, o którym więcej przeczytacie tutaj: 

 Do Clochee https://www.clochee.com/ pisałam na maila sklep@clochee.com i dostałam takie próbeczki:
 
Pisząc do znanej firmy Lovela http://www.lovela.pl/index.html maila, dostałam taką próbkę:


Niedługo kolejny post, ale tym razem będzie o produktach, jakie dostałam do zrecenzowania ;)
Mam nadzieję, że zaglądniecie ;)
A może ktoś już dostał takie próbki?
Zapraszam do komentowania ;)
Czytaj dalej...

Propozycje prezentów na Dzień Matki ;)


Czy wy też macie zawsze problem z kupnem prezentu na jakąś okazję?
Dzisiaj zapodam wam propozycję prezentów na  26 maja - Dzień Matki :)

1. Propozycja dla kreatywnych ze zdolnymi rączkami - cukierkowy bukiecik ;)

2. Koszulka z nadrukiem

3. Kubeczek

4. Gustowna apaszka

5. Fartuch do gotowania
 6. Torebka

Specjalnie nie dodałam biżuterii albo kwiatów, bo to oklepane i każda Mama ma inny gust. 
Mam nadzieję, że komuś pomogłam lub kogoś zainspirowałam ;)

***

Zostałam Ambasadorką Perluxa <3 Będę prać i prać ;)
Czy ktoś również dostał się do tej kampanii?
Jeżeli jeszcze nie znacie Streetcom, to wejdźcie w ten link i się zarejestrujcie: https://ekspert.streetcom.pl/pl/secured/user/share-registration/14d197d027dac6d28791bd92ade49993
https://ekspert.streetcom.pl/pl/secured/user/share-registration/14d197d027dac6d28791bd92ade49993


***

Chciałabym wam podziękować za to, że przenieśliście się razem ze mną na nowy fanpage na facebooku ;)
I przepraszam, że mam dla was mniej czasu, ale staż zżera bardzo dużo mojego czasu albo tak mnie zmęczy, że mam ochotę od razu położyć się do łóżka... Mam jednak nadzieję, że jak już się u mnie pojawicie lub już się pojawiliście, to zostaniecie ze mną na dłuuugo ;)
Czytaj dalej...

Mój nowy ulubiony krem do twarzy!

Dziś opowiem Wam o kremie Depigment control D3+ firmy Murier Paris PL ! Tą wspaniałą firmę możecie znaleźć na facebooku oraz na ich stronie! Dlaczego o tym piszę? Bo sądzę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie, a każdy produkt jest wart swej ceny! :)
http://murier.com/
 Opis od producenta:
"Specjalistyczny krem Depigment control D3+ redukujący przebarwienia opracowany z myślą o pielęgnacji skóry z przebarwieniami, które powstają jako efekt zaburzeń produkcji i dystrybucji melaniny. Unikalna receptura z wyciągiem z roślinnych komórek macierzystych działa antyoksydacyjnie i odmładzająco na skórę oraz przyspiesza jej regenerację. Ekstrakt z Palmaria palmata działa wybielająco, zmniejsza widoczność plam i przebarwień. Olej bawełniany i masło shea natłuszczają i regenerują skórę."

Przeznaczenie: 
"Do stosowania na większość defektów pigmentacyjnych w celu zredukowania przebarwień i złagodzenia niejednorodnego zabarwienia skóry."

Rezultaty: 
  • Zmniejsza intensywność plam i ilość przebarwień
  • Wyrównuje koloryt
  • Doskonale pielęgnuje i wygładza skórę
  • Doskonale nawilża i natłuszcza. 

Krem bardzo ładnie pachnie i szybciutko wchłania się w skórę ;)
Z racji tego, że mam problemy ze swoją skórą, to ten krem z tego co czytałam byłby idealny i dlatego też go wzięłam ;)
Już po dwóch dniach widać efekty, mam nadzieję, ze efekt będzie długotrwały, 
a jeżeli tak, to będę tam robić zakupy ;)

 A Wam bardzo, bardzo mocno polecam zajrzeć i poszukać czegoś dla siebie, bo naprawdę warto! Wkońcu kosmetyki, które działają tak jak jest napisane na ulotce i opakowaniu ;)

****

Życzę wam miłej majówki!
Ja wypoczywam jak tylko mogę, bo od poniedziałku znowu pełną parą staż ;) Powiem wam, że owszem jest to ciężka robota, ale ją lubię ;)
Z tej perspektywy wygląda to całkiem inaczej niż jak się stoi z boku i widzi tylko chwilę pracy w takim szpitalu, bo naprawdę bywa ciężko i to na każdym stanowisku. Bardzo mnie to drażni kiedy ktoś przychodzi i zaczyna marudzić, że my nic nie robimy w tym szpitalu tylko sobie kawusie pijemy albo coś jemy lub zajmujemy się sobą. Ja podczas tych 3dni stażu, nie miałam czasu iść za potrzebami fizjologicznymi, a o jedzeniu nie wspomnę, to, co udało mi się zjeść, to porcja jak dla myszki ;P 
 Później przyjdzie taki wkurzony pacjent, bo papiery, bo skierowania i zaczyna się nas rejestratorek czepiać, bo akurat udało nam się zrobić gryza bułki albo łyka kawy i już za przeproszeniem z mordą do nas wyskakuje, że my nic nie robimy.
Teraz wszedł nowy program i musimy się tego nauczyć i z wszystkich kartotek wprowadzać dane, bo musi to być robione na już i naprawdę nie mamy czasu na nic, stąd szukali osób na staż, ale nawet teraz kiedy są tam 3 dziewczyny, które już tam pracują i My - 2 stażystki, to ledwo się ze wszystkim wyrabiamy, a zasuwamy jakbyśmy miały motorki w tyłkach, do tego dorzucają nam co chwilę jakąś robotę. 
Dlatego bardzo prosimy o wyrozumiałość 




Czytaj dalej...
MademoiselleAnja.blogspot.com © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka